Wirtualne Połczyno


FAQ FAQ SzukajSzukaj UżytkownicyUżytkownicy GrupyGrupy StatystykiStatystyki AlbumGaleria
RejestracjaRejestracja ZalogujZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
Józef Roszman
Autor Wiadomość
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-08, 13:54   Józef Roszman

Kubuś znalazł informację na temat gawędziarza z Połczyna.

Cytat:
Notatka z Dziennika Bałtyckiego z 26.02.1975 r.

Najwięcej jednak braw zebrał znakomity gawędziarz z Połczyna Józef Roszman, którego stylizowane monologi wywoływały lawinę śmiechu.


Wygląda na to że wtedy Józef Roszman miał 20 lat ponieważ jak podaje www.naszekaszuby.pl urodził się w 1955 roku.

Cytat:
Józef Roszman, ur. 10. grudnia 1955 r. w Pucku. Obecnie mieszka w Gnieżdżewie. Pracuje w Domu Kultury w Strzelnie, gdzie reaktywował teatr kaszubski. Podobnie jak jego dziadek Jan Liepke, jest doskonałym gawędziarzem. Publikował swoje utwory m.in. „Pomeranii”, „Gazecie Nadmorskiej” i „Tatczëznie”. Jedna z jego gadek „Jachta na dzëka” została wydana w formie komiksu. Był pomysłodawcą i organizatorem konkursu dla dzieci i młodzieży „Bë nie zabëc mòwë starków”. Zajmuje się także rogowiarstwem.


Szukamy informacji czy Pan Józef rzeczywiście pochodzi z Połczyna.
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-08, 13:55   

A tu jego kawałek Józef Roszman - Moj tata kupil kueza
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
Kubuś2001 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 235
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2010-07-29, 09:35   Re: Józef Roszman

adi napisał/a:
Szukamy informacji czy Pan Józef rzeczywiście pochodzi z Połczyna.

Pochodzi pochodzi. Zmienił miejsce zamieszkania na Gnieżdżewo po zawarciu związku małżeńskiego ;-) .
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-29, 13:06   

Dzięki Kubuś2001, to pana Józefa trzeba by dodać do osób znanych z Połczyna, tylko najlepiej spytać go o zgodę. Ma ktoś z nim kontakt??
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
Kubuś2001 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 235
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2010-07-29, 14:11   

Jako artysta już się stał osobą publiczną i podejrzewam, że nie będzie mieć pretensji.
 
     
Ania 


Wiek: 37
Dołączyła: 05 Lis 2008
Posty: 515
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-29, 14:37   

Jestem pewna, że nie będzie mieć nic przeciw
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-29, 21:13   

No to proszę o więcej informacji o panu Józefie.
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-30, 12:03   

Cytat:
Kaszubskie granie


Kaszubskie granie ma swoje długie tracycje. Jednak niewiele jest już osób, które chcą kontynuować nasze obyczaje, kształtując jednocześnie kulturę.
"Kapela Józefa Roszmana" powstała w 1998 roku. Koncertuje w Ośrodkach i Pensjonatach Wczasowych na Półwyspie Helskim i Władysławowie. Uczestniczy w imprezach lokalnych takich jak: jarmarki folklorystyczne, występowała dwukrotnie w programach telewizyjnych "Kawa czy herbata", emitowanych z Pucka i Jastarni.
W roku 2000 występowała w Niemczech. W programie kapela prezentuje utwory kaszubskie przeplatane gawędami kaszubskimi.
Członkowie zespołu:
Maja Muza - Kwarta - skrzypce;
Hieronim Korthals - akordeon, instrumenty klawiszowe, trąbka
Józef Roszman - diabelskie skrzypce.
Kontakt telefoniczny: Józef Roszman tel. (058) 673-38-31, Hieronim Korthals tel. (058) 673-80-97.


www.polwysep.pl

Czy ta kapela się nazywa "Plesta" ?
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
Ostatnio zmieniony przez adi 2010-07-30, 12:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-30, 12:13   

Cytat:
" KOŃCA PROHIBICJI KS. KANONIK NIE DOCZEKAŁ...

Odwiedzamy Józefa Roszmana w powierzonej jego pieczy Hallerówce - czyli Muzeum Generała Hallera i Błękitnej Armii we Władysławowie. Od progu wita nas gospodarz częstując tabaką, i zaprasza do chłodnego wnętrza, które w upalny czerwcowy dzień jest prawdziwym błogosławieństwem. Rozmawiamy na temat przygotowywanej przez nas książki o tabace i tabakierach.
- Wiecie, bardzo mi się podobają zarówno zdjęcia tabakier, jak i tematy przewidziane do waszego opracowania - stwierdza na dobry początek Józef Roszman. - Cieszę się, że już w pierwszym rozdziale wspomnieliście o tej haniebnej ustawie, która od maja 1996 roku, prawie na cztery lata pozbawiła nas legalnej tabaki (zob. rozdział: „Z dziejów tytoniu i tabaki" - przyp. aut.). Według mnie, to jednak trochę za mało. W tym roku minęła dziesiąta rocznica wprowadzenia w życie zakazu produkcji i sprzedaży tabaki. Napiszcie choć jeden osobny rozdział o tabacznej prohibicji, określanej na Kaszubach jako „zakaz obyczaju". Jeżeli chcecie, mogę wam opowiedzieć, jak tabacznicy z Ziemi Puckiej zareagowali na tę pamiętną ustawę.
Oczywiście chcemy. Dowiadujemy się więc, że tak jak w innych częściach Pomorza, nikt z tabaczników nad Zatoką Pucką przez kilka miesięcy po wprowadzeniu omawianej ustawy nie miał pojęcia, dlaczego pojawiły się trudności z kupnem tabaki. Większość sklepikarzy również nie wiedziała, że zabroniono produkcji i wprowadzania do obrotu wyrobów tytoniowych bezdymnych. Dlatego sprzedawali posiadane zapasy jeszcze długo po wejściu w życie tabacznej prohibicji. Nikt też na początku nie kontrolował, czy sprzedaje się tabakę.
- Bomba wybuchła późną jesienią 1996 roku - opowiada Józef Roszman - za sprawą Edwarda Zimmermanna, który opublikował w Dzienniku Bałtyckim pierwszy artykuł w obronie tabaki: „Kowal zawinił, Cygana powiesili, czyli rzecz o tabace i zakazie jej sprzedaży" (D.B. 29.XI.1996, Kaszuby, Kociewie -przyp. aut.). - Przedrukowało go kilka gazet lokalnych i ogólnopolskich. Artykuł ten wywołał prawdziwy bunt na Kaszubach przeciwko tabacznej prohibicji. Mnie samemu tekst ten „dodał skrzydeł" i zmobilizował do działania. Postanowiłem wtedy, że choćbym miał pójść do więzienia, nie podporządkuję się zakazowi wytwarzania tabaki i będę produkował jej tyle, ile zdołam - dla siebie i znajomych tabaczników.
Pod koniec 1996 roku Józef Roszman założył w Pucku nieformalne stowarzyszenie pod nazwą „Klub Tabaczników”. Jego siedzibą była słynna, niemal kultowa pucka piwiarnia „U Brodacza", zwana też piwiarnią „U Kalasia". Wkrótce po założeniu Klub Tabaczników liczył ponad trzydzieści osób, w tym trzech policjantów.
- Piwiarnia „U Brodacza" to był nasz punkt dowodzenia w zmaganiach przeciwko bzdurnej ustawie - śmieje się pan Roszman. -Tam odbywały się spotkania z prasą, radiem i telewizją z całej Polski.
Ostentacyjnie łamaliśmy przepisy ustawy robiąc publiczne pokazy ucierania liści tytoniowych na tabakę, którą częstowaliśmy dziennikarzy i ekipy telewizyjne przyjeżdżające do nas nawet z Warszawy i Wrocławia. Do tego, każdy bez skrępowania mówił, co myśli o ustawodawcach, którzy zafundowali nam tabaczną prohibicję.
Inicjator powołania Klubu Tabaczników Józef Roszman jest znanym gawędziarzem i aktywistą kaszubskim, więc o swoje prawa potrafił się upomnieć. Ze względu na pamięć dziadka Jana Lipke, który przed wojną był królem tabaczników zadecydował, że będzie walczyć o zachowanie dawnego obyczaju, bez względu na konsekwencje.
- Po wprowadzeniu ustawy wielu z nas zaczęło nielegalnie uprawiać tytoń w swoich ogrodach i różnych ustronnych miejscach - mówi pan Józef. - Potem wytwarzaliśmy tabakę na wcale nie małą skalę.
Nasz rozmówca zdawał sobie sprawę z ryzyka. Za wytwarzanie tabaki groziła kara ograniczenia wolności lub grzywna do 25.000 PLN. Mimo rozmów ostrzegawczych, które prowadzili z nim różni przedstawiciele władzy, Józef Roszman był nieugięty.
- Nawet w głębi duszy marzyłem, żeby zrobili mi sprawę sądową i ukarali grzywną - przyznaje pan Roszman. - Bez względu na jej wysokość wybrałbym zamiennik w postaci aresztu. Tym, co próbowali mnie przestraszyć mówiłem: „wsadźcie mnie do więzienia, to zobaczycie jaką reklamę głupoty polskiego Sejmu zrobicie w Europie". Wiedziałem, jak duże poparcie społeczne mają nasze niepokorne działania.
To poparcie rzeczywiście było ogromne. Przeciw ustawie wystąpiła większość pomorskich polityków, samorządowców, posłów i senatorów oraz działaczy regionalnych, organizacji i stowarzyszeń ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim na czele. Nagłaśniano sprawę na cały kraj poprzez liczne artykuły, programy radiowe i telewizyjne. Bodaj najsłynniejsze było wystąpienie pomorskich działaczy w Warszawie, w ogólnopolskim programie telewizyjnym Małgorzaty Snakowskiej „Życie moje". Przysłowiowej „suchej nitki" nie zostawili na ustawodawcy i zwolennikach tabacznej prohibicji, biorący udział w tym programie: Hubert Hoppe - prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego Oddział Kartuzy, dyrektor Miejskiego Domu Kultury w Rumi - Ludwik Bach, Jan Labuda ze Staniszewa oraz działacz i publicysta Eugeniusz Pryczkowski. Wtedy, podczas oglądania tego niezwykle popularnego programu, cała Polska mogła usłyszeć, czym w Sejmie zajmują się nasi posłowie.
- Teraz ci co głosowali w Sejmie za ustawą mówią, że nie wiedzieli, iż zakaz obejmie również tabaczny proszek -denerwuje się Józef Roszman. - Bzdura! Jeżeli tak było, to dlaczego po nagłośnieniu sprawy na cały kraj, przez prawie cztery lata ustawodawca kilkakrotnie odrzucał zmianę tej ustawy w punkcie dotyczącym tabaki?
Dopiero 10 września 1999 roku Sejm przyjął poprawkę do Ustawy z 9 listopada 1995 roku o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych, dopuszczając produkcję i sprzedaż tabaki.
- Od 6 stycznia 2000 roku można już było legalnie kupować tabakę - kończy swoją opowieść Józef Roszman. - Wtedy, po spełnieniu swojej misji, rozwiązaliśmy nasz klub powołany do walki z tabaczną prohibicją!

W czasie obowiązywania zakazu sprzedaży tabaki dużą popularność zyskało na Kaszubach dosadne powiedzenie, którego nie poleca się tłumaczyć na język polski przeciwnikom tabaczenia (choć dopiero wtedy ładnie się rymuje).


fragment książki J. Zająca i E. Zimmermanna "Tabaka na Kaszubach i Kociewiu"

forum.tbx.pl
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-30, 12:16   

Cytat:
Testament

Reż. Andrzej Sipajło, scen. Sylwia Lorenc, zdjęcia Grzegorz Szafrański, obsada: Józef Roszman, Adela Roeske, Brunon Ceszke

Film oparty na opowiadaniu Jana Drzeżdżona "Monika" przedstawia rodzinkę Augusta, kaszubskiego gospodarza, który na łożu śmierci staje przed problemem podziału majątku pomiędzy czwórkę kłócących się dzieci. Pierwszy raz w filmie wykorzystano w stu procentach język kaszubski.


trojmiasto.gazeta.pl

Film brał udział w Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w konkursie kina niezależnego w 2007 roku. Film zrealizowano w skansenie „Zagroda Gburska” w Nadolu.
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
Kubuś2001 

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 01 Lip 2009
Posty: 235
Skąd: Kaszuby
Wysłany: 2010-07-31, 16:44   

adi napisał/a:
Ze względu na pamięć dziadka Jana Lipke, który przed wojną był królem tabaczników

No no. Jan Lipke pochodził z Połczyna. Więc wychodzi na to, że Połczyno miało swojego króla :mrgreen: .
Ostatnio zmieniony przez Kubuś2001 2011-01-06, 13:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2010-07-31, 23:30   

No proszę, nie dosyć, że bogata wieś, to jeszcze królewska :)
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
Don Hanzo 

Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 140
Skąd: połczyno
Wysłany: 2011-01-05, 19:04   

Połczyno ma ciekawą historie :) co raz bardziej lubię tą wioskę :) :pada:
 
     
adi 
adi-ministrator


Dołączył: 02 Sty 2010
Posty: 3200
Skąd: Połczyno
Wysłany: 2011-01-05, 23:43   

Pewnie jest jeszcze wiele nie odkrytych tajemnic, które skrywają najstarsi mieszkańcy wsi.
_________________
Tu cichosza tam cicho i w ogóle nic ni ma
wiosna to czy lato jesień albo zima
 
 
     
leo20 

Wiek: 31
Dołączył: 26 Wrz 2009
Posty: 586
Skąd: Celbówko
Wysłany: 2011-01-06, 13:05   

miałem okazje go spotkać u kuzyna na weselu, co on tam za kawały opowiadał, myślałem że spadnę z krzesła, film Testament też z nim oglądałem, gość jest niezły, ten jego kaszubski akcent :)
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template justBLUE created by geman

PRchecker.info
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 12